Historia


II Zarząd Główny WiN

Po likwidacji przez władze bezpieczeństwa w listopadzie i grudniu 1945 r. I-go Głównego Zarządu WiN, trudu odtworzenia nowych władz Zrzeszenia podjął się płk Franciszek Niepokólczycki ("Halny", "Zejman"), sprawujący po aresztowanym płk Sanojcy funkcję prezesa Zarządu Obszaru Południowego WiN. Jeszcze w grudniu 1945 r. zorganizował naradę w Gliwicach z udziałem nowych prezesów: Obszaru Centralnego ppłk Wincentego Kwiecińskiego („Głóg”), Obszaru Południowego ppłk Łukasza Cieplińskiego („Ostrowski”), okręgów rzeszowskiego, krakowskiego, górnośląskiego, wrocławskiego i legnickiego oraz kierownika Brygad Wywiadowczych E. Strzałkowskiego - Bzymka („Grudzień”), na której to naradzie, analizując trudną sytuację podziemia, związaną z apelem Rzepeckiego z więzienia o ujawnienie organizacji, zadecydowano o utrzymaniu konspiracji i jej dalszej rozbudowie. Niepokólczycki uwiarygodnił Zrzeszenie wobec rządu emigracyjnego uznając jego zwierzchnictwo przez misję Ireny Tomalakowej. Zdecydował się także na poszerzenie działalności wywiadowczej na rzecz Sztabu Naczelnego Wodza w Londynie.

Wprawdzie centralne komórki informacyjne Istniejące już przy I-szym Zarządzie Głównym o kryptonimie „Port”, „Liceum" zostały w końcu 1945 r. rozbite, zachowały się jednak siatki terenowe obszaru południowego, jak „Montownia”, „Izba Kontroli”, „Stomil”, „Iskra" i obszaru centralnego: „Stocznia" i "Łaźnia". "Biuro Studiów" zostało rozbudowane przez kontynuację prac studyjnych dokonujących analiz politycznych i konkretyzujących taktykę prowadzenia propagandy. W ramach walki z komunistycznym aparatem represji prowadzono akcję "O" - "Odpluskwianie", mającą na celu ujawnianie wobec społeczeństwa zbrodniczych zamiarów aktywu partyjnego, nakręcającego spiralę nienawiści i pogłębiającego rozmiary sowietyzaqi kraju. Akcja „Z” zapoczątkowana jeszcze w okresie Delegatury Sił Zbrojnych, a oddziałująca propagandowo na Ludowe Wojsko Polskie została na polecenie Niepokólczyckiego zakończona na początku roku 1946.

Natomiast wewnątrz organizacji, mając na uwadze bezpieczeństwo struktur organizacyjnych postanowiono wzmocnić zasady konspiracji, przeglądnąć własne szeregi, odciąć się od szpicli i prowokatorów oraz storpedować akcję ujawnień organizacyjnych przez UB. Propagandowe i informacyjne oddziaływanie na społeczeństwo, wykazanie stopnia sowietyzacji możliwe było przy pomocy nie tylko akcji szeptanej czy ulotkowej, ale szczególnie za pośrednictwem licznie kolportowanych, tajnie wydawanych pism, zarówno na poziomie obszarów, jak i okręgów, takich jak Orzeł Biały, Informator, Honor i Ojczyzna, Wolność Słowa, Echa Leśne, Nasz Biuletyn, Słowo Polskie, Polska Niepodległa Myśl Niezależna, Wolność, Szydło, Reduta i inne.

Wiosna 1946 roku przyniosła wzmożenie terroru. Sfałszowane referendum uświadomiło społeczeństwu, że komuniści nie zmienią metod walki i będą za wszelką cenę dążyli do zniszczenia swych przeciwników. Po okresie tzw. ujawnień, więzienia zapełniły się również ujawnionymi. Znów ożyły lasy, gdyż tylko ta forma działania wielu ściganym przez UB dawała szansę przetrwania. Spośród poakowskich oddziałów uznających zwierzchnictwo WiN, do największych należały w Lubelskiem: zgrupowanie "Orlika" (mjr M. Biemaciak, poległ 23 VI 1946 r.), „Zapory” (mjr H. Dekutowski, po ujawnieniu się w okresie amnestii został aresztowany 16 IX 1947 i stracony 7 III 1949, gdy próba zorganizowanej ucieczki z więzienia Mokotowskiego zawiodła), "Uskoka" (Z. Broński - otoczony przez UB odebrał sobie życie 19 V 1947), „Jastrzębia" (L Taraszkiewicz, zginął w 1947), "Kłysia" (J. Kłyś zginął dopiero w 1952), w białostockim: oddziały "P.S." (L, Suszyński), "Huzara" (K. Kamiński - rozbity w 1952), „Młota” (L Minkiewicz - zginął w 1948), "Juranda" (L Górski), "Bruzdy" (kpt J. Tabortowski, ujawniony w 1947, zagrożony aresztowaniem powrócił do lasu w 1949, zginął w 1954), w kieleckiem: oddział "Zagończyka" (J. Jaskólski, aresztowany 26 VII 1946), w rzeszowskim: oddział "Mewy" (J. Todt - w końcu 1947 skazany na śmierć), w krakowskim: oddziały "Ognia", mające powiązania z grupami poakowskimi.

 

Kierownictwo WiN wiedziało o próbach tworzenia przez UB prowokacyjnych oddziałów partyzanckich pod szyldem WiN. Nie widziało też w przeciąganiu się akcji zbrojnej WiN perspektyw na przyszłość. Nie mając nadziei na przeprowadzenie w kraju wolnych wyborów, w szczególności od czerwca 1946 r. rozpoczęto informowanie opinii światowej o sytuacji w Polsce. W celu nawiązania kontaktów z zagranicznymi ośrodkami polskimi zostali wysłani specjalni delegaci. W lipcu 1946 r. K. Rolewicz i W. Bniński, a później we wrześniu 1946 r. drogą morską Józef Maciołek, bliski współpracownik Łukasza Cieplińskiego, odbity jesienią 1945 r. z rzeszowskiego więzienia, i Stefan Rostworowski z Krakowa. Zadaniem ich było utrzymanie łączności z legalnymi władzami Rzeczypospolitej na emigracji, przedstawienie rzeczywistej sytuacji w kraju pod rządami komunistów, uzyskanie poparcia dla konsolidacji wszystkich antykomunistycznych sił tak w kraju, jak i na emigracji, w tym również wśród przedstawicieli krajów anektowanych i sfeudalizowanych przez Moskwę, wreszcie złożenie Radzie Bezpieczeństwa ONZ memoriału w imieniu polskiego ruchu oporu.

  

Materiał ten opracowany i starannie udokumentowany, przy udziale ówczesnych stronnictw politycznych występujących pod nazwą Komitetu Porozumiewawczego Organizacji Demokratycznych Polski Podziemnej, a w szczególności przy udziale prawników z obszaru południowego WiN, wykazał, że akt agresji Związku Radzieckiego wobec Polski, pogwałcenie podstawowych praw człowieka i zasadniczych praw wolnościowych stworzyły zapalne ognisko zagrażające utrzymaniu międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa. Sytuacja tego rodzaju zgodnie z art. 34 Karty Narodów Zjednoczonych winna być zbadana przez Radę Bezpieczeństwa i jako niebezpieczna dla pokoju zlikwidowana przy użyciu przewidywanych wspomnianą karta, środków międzynarodowych. Memoriał wskazywał również na agresywne plany ZSRR opanowania państw i narodów metodami rozsadzania ich od wewnątrz, przez rozbrojenie moralne i strategiczne, w tym również przez akcje dyplomatyczne na forum ONZ. Stąd też zahamowanie i zlikwidowanie agresji sowieckiej w stosunku do Polski leżało w interesie całego cywilizowanego świata, .co potwierdzały w szczegółach załączone do memoriału dokumenty, zdobyte przez WiN u swych przeciwników.

 

Przyszłość miała wykazać słuszność przewidywań polskiego podziemia, gdy agresja komunistyczna zagroziła istnieniu wolnego świata. Delegacja zagraniczna WiN, przyjmując kryptonim "Dardanele", po nawiązaniu łączności z przedstawicielami rządu emigracyjnego w Londynie i ośrodkami polonijnymi na Zachodzie, w tym również w USA i Kanadzie pozostała na polecenie kierownictwa krajowego za granicą, utrzymując regularną łączność z krajem przy wykorzystaniu technicznych możliwości przedstawicielstw dyplomatycznych Belgii, Anglii, Stanów Zjednoczonych,. W kraju natomiast trwała uporczywa walka w obronie niepodległego bytu, kultury narodowej i chrześcijańskich zasad życia.

 

Zgodnie z wytycznymi kierownictwa Zrzeszenia WiN należało brać aktywny udział w życiu społecznym, kulturalnym i gospodarczym kraju, paraliżować zarządzenia władz reżimowych mających na celu wyniszczenie narodu polskiego i zasłużonych instytucji, pomagać sobie wzajemnie, dążyć do współpracy wszystkich obywateli, niezależnie od ich przekonań politycznych i różnic ideologicznych, piętnować zdrajców i agentów UB, jednym słowem - przeciwstawiać się sowietyzacji kraju. Oddziałując propagandowo WiN przekonywał społeczeństwo, by ze względu na własne bezpieczeństwo nie manifestowało swych prawdziwych przekonań i zamierzeń.

 

Dla zapewnienia bezpieczeństwa organizacji, WiN podwoił własne sieci konspiracyjne, wprowadził w swych szeregach stopnie wtajemniczenia, by w razie aresztowań utrudnić dekonspirację i uniknąć prześladowań. Liczył się bowiem z bezwzględnością metod śledczych i chytrością komunistycznych służb policyjnych. Starał się zyskiwać tajne zarządzenia władz reżimowych, by znając zamiary przeciwnika można było skutecznie podejmować decyzje zapewniające bezpieczeństwo swych członków. Ponadto mógł inspirować w społeczeństwie formy oporu i informować je o zagrożeniach ze strony reżimu. W tym też celu, oceniając wysoko autorytet Kościoła Katolickiego, WiN nawiązał bezpośrednią łączność przez Łukasza Cieplińskiego z prymasem kardynałem Hlondem, który sposób prowadzenia z komunistami walki ideologicznej "bez wojny i dywersji" uznał za właściwy. Także od wiosny 1946 roku były doręczane prymasowi materiały informacyjne WiN, dotyczące w szczególności planów podjęcia przez reżim bezwzględnej walki z Kościołem.

Łączność kierownictwa WiN z przedstawicielem Episkopatu w osobie ks. Baraniaka, późniejszego kardynała i więźnia politycznego przetrwała do końca roku 1947. Równocześnie WiN oddziaływał swymi materiałami na naczelnego redaktora „Tygodnika Powszechnego” ks. Piwowarczyka i na naczelnego redaktora „Przewodnika Katolickiego” w Poznaniu ks. R. Mielińskiego.

Szansę na uzyskanie przez Polskę niepodległości były mizerne. Stawiano w tym okresie na wybuch III wojny światowej, ale konflikt pomiędzy anglosasami a ZSRR rokowano w czasie odległym. Należało jednak trwać w oporze w sytuacji pełnej zagrożeń. Przy końcu sierpnia 1946 r. został w Krakowie aresztowany bliski współpracownik Niepokólczyckiego z „Biura Studiów” WiN Edward Bzymek - Strzałkowski (ps. „Grudzień"). Poddany torturom w śledztwie targnął się na życie, wyskakując z trzeciego piętra budynku UB. Mimo ciężkich okaleczeń przeżył, by nadal znosić cierpienia i szykany władz śledczych. W efekcie natrafiono na ślad płk. Niepokólczyckiego, którego aresztowano 22 października 1846 r.( a nieco później jego los podzielili członkowie tzw. „Izby Kontroli” - komórki sztabowej II-go Głównego Zarządu WiN, m.in. A. Kaczmarczyk, J. Ostafin, J. Kot, W. Langner, W. Tumanowicz, S. Ralski, E. Ralski, H. Munch, M. Kowalski, T. Wilczyński.

WiN popierał wysiłki PSL-u w nadziei, że nadchodzące wybory parlamentarne przyniosą zwycięstwo legalnej opozycji antykomunistycznej. Łudzono się nawet, że w przypadku pozytywnego wyniku tych wyborów będzie można zalegalizować istnienie Zrzeszenia, które starało się nie obciążać politycznego konta PSL kontaktami z podziemiem. Ograniczono się jedynie do przekazywania władzom PSL informacji z działalności terenowej w okresie przedwyborczym i zakonspirowanych planów reżimu zniszczenia w najbliższej przyszłości struktur PSL W tym celu władze komunistyczne dokonały aresztowań znanych osobistości z PSL-owskiej opozycji, by w przyszłych procesach politycznych zarzucić im współdziałanie z podziemiem.

 Tak aresztowano w Krakowie St. Mierzwę, K. Buczka, Starmacha i innych. Bolesną stratą dla podziemia okazało się aresztowanie w lipcu 1946 r. ppłk. Bolesława Tomaszewskiego "Ostrogi" - kierownika okręgu dolnośląskiego WiN, byłego szefa sztabu komendy Okręgu Lwowskiego AK, grupującego AK z terenów wschodnich oraz aresztowanie w jesieni 1948 r. Wojciecha Szczepańskiego "Juliana", kierownika krakowskiego zarządu WiN, którego po okrutnym śledztwie skazano na karę długoletniego więzienia.

 


wstecz...