Historia


Święta Wielkanocne

Mój tato opowiadał o pewnym zwyczaju stosowanym u nas dawno temu w Wielki Piątek. Otóż, samym świtem tego dnia, chłopcy i dziewczęta biegli w te miejsca, gdzie krzyżowały się strumyki, czyli w miejscach ich dopływu, ale pod kątem prostym. Były to tzw. miejsca krzyżowe. Kto pierwszy zaczerpnął dłonią wody z takiego miejsca i obmył nią twarz, miał przez cały rok zagwarantowaną zdrową cerę, urodę i powodzenie u płci przeciwnej. Sprawa była trudna, bo w naszej miejscowości były 3 takie miejsca, a chętnych wielu.

zig

 

...natomiast w moim domu w Wielki Piątek mój tata wstawał rano i zasłaniał wszystkie lustra .Nie wolno było w tym wielkim dniu przeglądać się a co za tym idzie ani troszeczke poprawić urody ,był surowy zakaz malowania się no i nie mogłyśmy zrozumieć jak do kościoła przyszła umalowana dziewczyna w tym dniu , bo jak to ? nie miał kto zasłonić , pewnie zapomnieli...

Anielka

 

U nas w Wielki Piątek babcia zawsze nie pozwalała tacie pracować w polu,gdyż mówiła, że jak ktoś bliski umarł, a jeszcze nie został pochowany, to domownicy nie pracują w polu a Pan Jezus jest przecież kimś znacznie ważniejszym, więc ten dzień był w naszej rodzinie już początkiem Świąt. Tak samo w Wielką Niedzielę, nie wolno nam było np. prasować ubrania bo to powinnyśmy zrobić w sobotę. Pamiętam wszystko co mówiła babcia i sama staram się zachowywać to wszystko co ona mi wpajała przez te wszystkie lata.

ora


wstecz...